• Wpisów:361
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:124 dni temu
  • Licznik odwiedzin:17 237 / 2124 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Wiem, że jeśli się przełamię, to mogę osiągnąć wiele, jednak dlaczego jest to dla mnie tak trudne? Tak proste, wymagające jedynie rozmowy z drugim człowiekiem czynności sprawiają mi trudność. Czego właściwie się boję? Oceny, krytyki, braku akceptacji? Wydawało się, że jestem na tyle dojrzała, aby nie przejmować się takimi rzeczami, widocznie myliłam się. Wstydzę się tego, że będąc osobą teoretycznie już dorosłą jestem tak niezaradna i zależna od innych ludzi.
 

 
Jestem.
Czy to nie wystarczy?
Jestem.
Dlaczego więc czuję jakby nie było mnie w moim życiu?
Jestem.
Tylko nie wiem już, kto jest w mojej głowie.
 

 
Chyba straciłam siłę.
Zawsze miałam swoje gorsze chwile, zresztą jak każdy, ale zawsze potrafiłam się pozbierać.
Po prostu nie mam siły na nic, choć nie dzieje się w moim życiu nic złego.
Czuję się źle psychicznie i fizycznie, mam wrażenie, że każda moja nadzieja jest irracjonalna, a każde działanie skazane na porażkę.
Zdrowie zaczyna się sypać, często choruje, ostatnio dosyć często zdarza mi się omdlewać. Wiem , że to zapewne skutki nie dbania o siebie, ale nawet na to nie mam siły.
Chcę tylko spać.

  • awatar Wędrowiec: Witaj. Nie jest z Tobą aż tak źle, skoro potrafisz ocenić siebie krytycznie. Właśnie tak postępuj jak w ostatniej opinii, bądź dobra lecz nie naiwna. Pozdrawiam.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Przeraża mnie to, jak bardzo się zmieniłam. Dawniej może więziła mnie nieśmiałość, nieporadność i wiele innych cech, ale jednocześnie próbowałam być po prostu dobrym człowiekiem. Pomagałam, często bezinteresownie, starałam się nie oceniać innych, wysłuchiwałam ich skarg dotyczących życia prywatnego okazując wyrozumiałość, jakiej potrzebowali. Teraz mimo, że pewniejsza siebie, zgubiłam po drodze siłę na bycie dobrą i bezinteresowną. Co więcej, coraz częściej zaczynam postrzegać siebie jako pępek świata, nie chce dawać nic od siebie dopóki nie upewnię się, że nie otrzymam czegoś w zamian. Rządzi mną pycha, oczekuję tak wiele od innych sama będąc coraz gorszą wersją siebie.
Po ostatnich wydarzeniach w moim życiu wnioskuję, że moja pewność siebie również jest fałszywa i sztuczna. Wystarczyło tylko parę porażek, abym znowu uważała się za ,,nic''.
Impulsem do tej spowiedzi przed samą sobą z pewnością nie był 31 grudnia i postanowienia noworoczne (''nowy rok, nowa ja'' ), ale myślę, że nie będzie w tym nic złego, jeśli jako swoje jedyne postanowienie wybiorę: będę rozsiewać wokół siebie dobro.
Jest jeszcze jedna ważna kwestia, którą muszę poruszyć. Wszyscy chyba wiedzą, że we wszystkim trzeba zachować umiar. Chcąc być szlachetną osobą nie mam na myśli pozwolenia sobie na wykorzystywanie ze strony osób, którym zwyczajnie nie chce się czegoś zrobić.
To koniec mojej spowiedzi. Chciałabym złożyć wszystkim, którzy dotrwali do końca tego wpisu wszystkiego dobrego w nadchodzącym roku 2018, oby był dla Was wypełniony szczęściem i miłością .
  • awatar sensxva: Jakbym czytała osobie, tylko że ja nie chcę się zmienić. Mi jest tak dobrze.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Im starsza jestem , tym bardziej się gubię w tych wszystkich wartościach, opiniach, poglądach... czasami mam wrażenie, że najbezpieczniej jest być bezbarwnym, nie zwracającym na siebie uwagi człowiekiem.
Przykładowo.
Przyznaję się do swojej wiary-źle, słyszę, że żyje w ciemnogrodzie z przestarzałymi poglądami, że jestem zacofanym katolem itd.
Nie przyznaję się, mam kłopoty z wiarą, co łatwo zauważają inni-źle, słyszę, że jestem pusta blondynką, nastolatką bez wartości, która idzie za tłumem itd.
I ciągłe pytania..
Po co wierzysz?
Chce Ci się chodzić do Kościoła i słuchać tych pedofilów?
Po co się tak ograniczasz?
Może po prostu to jest moja droga, którą chce obrać w życiu. Nie nazywajcie mnie idiotą za to, że wierzę. Nikogo nie ranię tym, że chcę iść w taki, a nie inny sposób przez życie. Ja po prostu chcę.




Photographer: David Savoie Photography
Model: Cyndi
  • awatar `.żαвкαα.`: To samo :c Świetny wpis :*
  • awatar Kowalski, opcje!: U mnie to samo. Wierzysz - źle, ograniczenia, zapychanie sobie głowy czymś, czego nie ma. Nie wierzysz - źle, jesteś złym dzieckiem, wyrośniesz na gwałciciela, pedofila i człowieka bez zasad. Ludziom nie dogodzisz, bądź po prostu sobą.
  • awatar Maluutka❤: mam to samo ;x
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Czy faktycznie nie zawsze wszytko jest możliwe?
Jasne.
Ale takie zwykłe, a zarazem stanowcze zdanie ''wszystko jest możliwe'' potrafi zmienić nas i nasze życie.
Pytanie jakie sobie dzisiaj zadaję to: czy warto w te słowa wierzyć?


 

 
Nie chcę nikogo zranić, ale nie mogę przecież robić czegoś wbrew sobie.
 

 
Chciałabym bardziej wierzyć.
Chciałabym posiadać umiejętność rozporządzania czasem.
Chciałabym nie zakochiwać się w osobach, które się mną nie interesują.
Chciałabym być bardziej pracowita.
Chciałabym coś osiągnąć.
Chciałabym częściej uśmiechać się do innych ludzi.
Chciałabym mieć dobrą kondycję.
Chciałabym mieć tak wiele rzeczy, ale brak mi podstawowego składnika: silnej woli.





Mój blog fotograficzny:
http://mushikushii.tumblr.com
 

 
Nazwa Mushikushi , która kiedyś zapewniała mi pewność niejakiej prywatności teraz stała się moim znakiem rozpoznawczym . Zaskakujące jest to , że po obdarciu z anonimowości poczułam się zwyczajnie goła i zawstydzona. A może po prostu wstydzę się swojego prawdziwego ,,ja''?



Mój blog fotograficzny:
http://mushikushii.tumblr.com
  • awatar SubestimadoChica: Nazwa świetna, kojarzy mi się z kuszeniem haha :D Czasami wolimy swoje przemyślenia zachować tylko dla siebie i dla anonimowych odbiorców, to żaden wstyd, mamy prawo do prywatności :)
  • awatar Mała_Wariatka❤: taka oryginalna nazwa. ;3 ps. wiem, wiem. ;3 mi się wymiotować chce. na sam widok. a o piciu już nie wspomne ;3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Bez pracy odpoczynek nie przynosi przyjemności.





Mój blog fotograficzny(jestem amatorem):
http://mushikushii.tumblr.com
 

 
Znowu to samo. Znowu zauroczenie w niewłaściwej osobie. Trochę zabolało, ale najważniejsze jest to , że wiem , że niedługo przestanie.


Photographer: Roberto Seminari Photography
Model: Emanuela Cosma

Wczoraj zrozumiałam , jak bardzo są skomplikowane kobiety. Z jednej strony czułam gniew i smutek, ale z drugiej strony miałam to gdzieś i śmiałam się z tego, że dałam wpakować się w friendzone.


Photographer: Karolina Orzechowska - Format1x1.pl
Makeup: Magication
Model: Lili Til


Mój blog fotograficzny(jestem amatorem):
http://mushikushii.tumblr.com/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Muszę więcej myśleć.


Photographer: Nora Drugan Photography
Model: Olga Polyakova

Mój blog fotograficzny:
http://mushikushii.tumblr.com/
 

 
Hejoo Miśki , nareszcie maj , można na chwilę zwolnić, odpocząć...
Nie jestem osobą regularnie dodawającą wpisy, ale pewnie już zdążyliście to zauważyć, obawiam się więc , że nikt z was nie został na pingerze , ale może jednak ktoś tam jeszcze jest
Już dawniej wspominałam , że bardzo lubię fotografować. Wcześniej miałam problem ze sprzętem , zdjęcia wykonywałam komórką... Teraz mam o wiele, wiele lepszy sprzęt , teraz , kiedy mam więcej czasu , chcę nauczyć się wykorzystywać jego pełny potencjał (ustawienia manualne itp.) , w związku z tym przeniosłam się na tumblr'a :
http://mushikushii.tumblr.com
Jeśli ktoś z was ma konto na tumblr'u mile widziane jest wsparcie , niby nic, a jednak motywuje
 

 
Ciężko jest zbudować trwałą przyjaźń. Powodów jest wiele, ale zwykle to chyba wypalenie początkowego zainteresowania sobą wzajemnie i brak zaangażowania obu stron.

 

 
Dziennik rzeczy oczywistych, ale trudnych do wykonania #2
SAMOAKCEPTACJA
Jak ją osiągnąć?
Odpowiedź jest prosta: patrzeć na siebie jak na własne dziecko, z tą różnicą , że dorosłe. Myślę, że zastanawia was co mam na myśli. Otóż uważam , że większość z nas kochałaby swoje dziecko i chciała dla niego jak najlepiej, jednocześnie ustalając mu pewne zasady , których nie może przekroczyć, często dla własnego bezpieczeństwa. Kiedy spojrzysz na siebie jak na własne dziecko, zaakceptujesz wady na które nie masz wpływu, pokochasz siebie, i rozsądnie popracujesz nad swoimi minusami , które można zmienić. Oczywiście samoakceptacja następuję powoli i stopniowo, tak jakby poznawało się nową osobę. Uczysz się zaufania, cierpliwości, miłości i szczerości wobec 'nowej/nowego' siebie.
Dlaczego samoakceptacja jest dla mnie taka ważna?
Najpierw trzeba pokochać siebie, aby pokochać innych ludzi, bo kiedy masz w sobie nienawiść i ból , trudniej jest kochać, a łatwiej nienawidzić i ranić.

 

 
Dziennik rzeczy oczywistych, ale trudnych do wykonania #1
SAMOAKCEPTACJA
Czym dla mnie jest?
Według mnie samoakceptacja to zdrowa miłość do samego siebie. To akceptowanie swoich zalet , ale także wad. Kiedy akceptujesz siebie patrzysz na swoje wady, jak na coś normalnego, nie coś co czyni z ciebie obrzydliwego potwora. To uczucie pozwalające uznać za naturalne zmiany zachodzące w tobie: dojrzewanie, starzenie się itp. Samoakceptacja nie jest próżnym zadufaniem w sobie samym. Jest ona równowagą między rozpieszczaniem siebie, a samokrytyką.


 

 
Wszystko jest takie proste będąc jednocześnie tak skomplikowane.
Społeczeństwo wyznacza normy , tak bardzo siebie ograniczając , ale po coś w końcu one istnieją. Może po to , abyśmy nie pogrążyli się w chaosie i nie zniszczyli samych siebie. Lub normy istnieją po to , aby je łamać. Czasem już nic nie rozumiem. Jeszcze bardziej przeraża mnie to , że czasem nawet nie chce mi się myśleć po co to wszystko.


Zdjęcie mojego autorstwa. Mile widziane opinie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Weekend pełen wrażeń. Pojechałam sama do studiującej w Olsztynie siostry. Mieszkam nieopodal Lublina , więc mam do niej dość daleko. Szczerzę mówiąc to była moja pierwsza tak długa podróż. Do Olsztyna dotarłam bez żadnych problemów , ale później oczywiście musiałam się zgubić. Za przewodnika jak to często bywa posłużył mi koniec języka , i całe szczęście jakoś dałam radę. Jestem trochę strachliwym człowiekiem, więc trochę spanikowałam . Dzisiaj idziemy do teatru. Jutro wracam do domu. Mam nadzieję , że tym razem się nigdzie nie zgubię. Będę jutro jechać osiem godzin , więc będę mieć sporo czasu na naukę z angielskiego. Życzę wam miłej niedzieli .











 

 
Zauroczenie w niewłaściwej osobie jest jak rzęs w oku. Niby mały, nie groźny, tymczasowy , ale przeszkadza jak cholera i trochę boli..




P.S. Zdjęcie na górze jest mojego autorstwa , mam nadzieję , ze się podoba
  • awatar xxanaxx: prosze Cie zrób cos zeyb te obrazki nie byly takie jak mgła :) bo niewygodnie się czyta ;) pozdraiwam,swietnny blog
  • awatar heweliusz: Zdjęcie się podoba ;) Zauroczenie trzeba umieć szybko odróżnić od uczuc
  • awatar raandall: dokładnie
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Dlaczego ludzie są czasem tak strasznie skomplikowani?

  • awatar heweliusz: Ja bym to ujał inaczej, nie ludzie są skomplikowani, a ludzie komplikują rzeczy dookoła siebie.
  • awatar Dreamer :3: Bo to tylko ludzie :) Każdy popełnia błędy.
  • awatar Pearlita: Taka nasza natura.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Hej, mam pytanie do osób , które czasem zaglądają na mojego bloga. Jedzie ktoś może na Nejiro 6?
 

 
Internet to miejsce w którym twoje poglądy sprawiają , że według innych jesteś idiotą. Zatem kto jest mądry?

 

 
Gdzie jesteś?
Tutaj.
Kiedy?
Teraz.
Czym jesteś?
Chwilą obecną.

 

 
Witam słodziaki! Chcę się nauczyć tańczyć! . Myślałam o tym już od dłuższego czasu , ale jakoś nie traktowałam tego poważnie. Werble proszę..... tadaaam , oto filmik , który dał mi bardzo silną motywację:
P.S. Nie wiem dlaczego, ale filmik dostępny do obejrzenia jest tylko na komputerze :<
Będę się uczyć w domu. Większość tancerzy na jakimkolwiek poziomie twierdzi , że nie da się nauczyć samodzielnie tańczyć , ale cóż, chce najpierw spróbować sama. Jak cudem coś z tego wyjdzie to będę myśleć o tym więcej. Mam nowe marzenie : chcę kiedyś zatańczyć jak ten chłopak , który mnie tak zmotywował
  • awatar Tanami: ja się uczę tańczyć ;D kiedyś byłam samoukiem, ale mama widząc moje chęci zapisała mnie na lekcje. długo musiałam prosić ;')
  • awatar Dreamer :3: Ja też chciałam się kiedyś uczyć tańczyć. Ale jakoś mi przeszło. Jak większość moich pomysłów :D Pozdrawiam :*
  • awatar נυυzσυ ѕυzυуα: łaał, podobna do mnie jesteś, tak jakbyś wiedziała, że też interesuję się tańcem. Serio, nigdzie o tym nie pisałam a tu się okazuję że nie tylko ja uczę się samodzielnie tańczyć ;D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›